sobota, 17 grudnia 2011

CODZIENNOŚCI CZAR

Każdego dnia mnóstwo pracy. Zawsze jest coś do zrobienia, i zawsze można uznać, że ma się jakieś zaległości.
Do takowych mogę zaliczyć wieczny bałagan w zbiorach zdjęć. Aktualnie jest ich na samych komputerach ze 3 GB. Dochodzą następne. Niektóre z nich, na szczęście mała ilość, to zdjęcia tzw. firmowe. Jestem bowiem "nadwornym" fotografem. Fotografuję na ogół towar, z różnym skutkiem. Wielu mogłoby określić te zdjęcia jako "kiepskie". Może i to prawda, jednak do dyspozycji mam nie za najlepszy sprzęt, i zero specjalistycznych lamp. Nie mam też wielkich przygotowań z zakresu obróbki programami graficznymi. Jestem fotoamatorem samoukiem.
Jestem dumna z tego co umiem.
Inne z zaległości, to a jakże blog. Blog, ten właśnie, który wymarzył mi się już w 2003 roku. Moim wymysłem było, by opisywać swoje podróże. Odbyłam ich aż tak wiele, że trudno będzie nadrobić w krótkim czasie.
Mój blog powstał kilka lat temu, ale zaległości narastają.
Pędzę do mego synka, i różnych domowych zajęć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pozostaw ślad po swojej wizycie, będzie nam bardzo miło.
Dziękuję