piątek, 30 grudnia 2011

PO ŚWIĘTACH

To co nieuniknione musiało nadejść - koniec Świąt.
W tym roku minęły nam bardzo spokojnie, ale jak zawsze, rodzinnie.
W Wigilię byliśmy u Teściów. Do domu wróciliśmy późnym wieczorem.
W pierwsze Święto Teściowie przyszli do nas.
W drugie my do Nich. I tak Święta minęły nam na wspólnym bytowaniu i biesiadowaniu - o tym wszystkim już wspominałam wcześniej.
 Filipek dostał kilka pięknych prezentów. Bardzo się z nich ucieszył (a szczególnie z opakowania, które dałoby się wziąć do ust, gdyby mamusia pozwoliła - hahaha;)).
My, dorośli, także dostaliśmy co nie co prezentów, jeden był nawet sporej wielkości. :)
  
kolaż poniżej:
- Nasz Synek zachwycony prezentem - w Pierwsze Święto - (a raczej opakowaniem, ale prezent także bardzo Mu się spodobał)
- Pompony, to dekoracja kuchennego okna (na choince też wiszą)
- Świeczki, stało ich kilka tu, i ówdzie
- Choineczka - stoi sobie na komodzie w sypialni

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pozostaw ślad po swojej wizycie, będzie nam bardzo miło.
Dziękuję