piątek, 26 sierpnia 2016

MiniRakiety - ,,Wakacyjne PIĄTKI z eksperymentami"

W ramach ,,Wakacyjne PIĄTKI z eksperymentami" zapraszamy na eksperyment ,,MiniRakiety".

Chociaż to już ostatni wakacyjny eksperyment, to od września wraz z Karolowamama i Innymi bawimy się nadal w ramach ,,Piątki z eksperymentami". Już teraz na nie zapraszam.


Dzisiejszy eksperyment jest dość popularny, ale my robiliśmy go po raz pierwszy i nie ostatni.
Jak nam wyszło? Zapraszam do lektury.

Do wykonania tego eksperymentu wykorzystaliśmy:
- sodę oczyszczoną
- ocet
- czerwony barwnik w płynie
- papierowy ręcznik
- małe miarki z pokrywkami (u nas ostatecznie trzy sztuki)
- plastikową szpatułkę
- pipetę
- nożyczki

Pierwszym etapem było nalanie octu do miarek.
Początkowo zamierzaliśmy wykorzystać tylko dwie miarki, ale ostatecznie zdecydowaliśmy nie co ubarwić nasz eksperyment.


Wykorzystaliśmy trzecią miarkę i tylko do niej dodaliśmy czerwony barwnik.



Następnie wycięłam krążki z papierowego ręcznika i nakładaliśmy kolejno na miarki i nasypywaliśmy na nie sodę oczyszczoną. Potem nakładaliśmy na to przykrywki tak, by bardzo szczelnie zamknąć pojemniczki.


Delikatnie przenieśliśmy nasze ,,rakiety" na dwór :)
Filip kolejno odwracał do góry dnem zakorkowane miarki.



 Po chwilce zaczęły ,,startować" ;)




Czerwoną odrobinkę poruszyłam, by przyspieszyć efekt. Barwnik zmniejszył działanie sody.


I krótki filmik:


Jak to się dzieje?
Rakieta wystrzeliła, po tym, jak soda oczyszczona weszła w reakcję z octem.
Mieliśmy tutaj do czynienie z reakcją między wodorowęglanem sodu, a kwasem octanowym, w wyniku której rozpoczyna się produkcja dwutlenku węgla. Zwiększenie ilości gazu powoduje zwiększenie się ciśnienia i ,,wystrzał rakiet".

Wykorzystane w eksperymencie miarki i zlewka, pipeta szpatułka oraz barwnik pochodzą z zestawu ,,Laboratorium chemiczne" i ,,Laboratorium glutożelków" Trefl (edycja z Biedronki).

W poprzednich tygodniach, w ramach "Wakacyjne PIĄTKI z eksperymentami", przeprowadziliśmy eksperymenty:
,,Lampy lava" TUTAJ >>
,,Wahadło Newtona" TUTAJ >>
,,Miniaturowa Epoka Lodowcowa" TUTAJ >>

Wakacyjne PIĄTKI z eksperymentami.
Więcej na blogu  Karolowamama

https://karolowamama.blogspot.com/

10 komentarzy:

  1. świetne :D muszę wypróbować z czasów mojego dzieciństwa proszek do pieczenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Proszek chyba ma podobne ,,możliwości", niż soda :)
      Warto próbować na różne sposoby :)

      Usuń
  2. Ale super wybuchy, to coś dla nas :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę sie, ze Wam sie podoba.
      Filip cieszyl sie bardzo :-)

      Usuń
  3. Super eksperyment :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje.
      Miło było nam wykonać go dzis razem z Tobą i M.
      Dzięki K.

      Usuń
  4. Za leniwa jestem na takie rzeczy i za strachliwa i pewnie coś by mi wybuchło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cos Ty.
      Po pierwsze, nie jestes leniwa, tylko bardzo pracowita.
      Po drugie to bez obaw, ten eksperyment, z dotychczasowych, byl najmniej wymagajacy.

      Usuń
  5. Zamiast kwasu octowego warto użyć roztworu kwasu cytrynowego. Po eksperymentach nie śmierdzi w całym domu :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam nie ,,nie śmierdziało", bo eksperyment wykonaliśmy na dworze. Jednak SPECYFICZNY ZAPACH octu nam nie przeszkadza.

      Usuń

Pozostaw ślad po swojej wizycie, będzie nam bardzo miło.
Dziękuję