poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Chińskie cienie i teatrzyk cieni - Egmont Art

Bardzo często korzystamy z różnych ,,pomocy", by poznać nowe zabawy lub przypomnieć sobie znane z dzieciństwa i zainspirować Syna.
Wśród takich motywatorów jest niezwykły duet wydany przez Art Egmont, to ,,Chińskie cienie" i ,,Teatrzyk cieni".


Co oferują nam te publikacje? Całe mnóstwo gotowych propozycji do wykorzystania, ale po kolei ;)

CHIŃSKIE CIENIE wesoła zabawa dla wszystkich


W tej książce oprawionej w twardą okładkę znajdziemy całe mnóstwo wzorów do odtworzenia z naszych rąk. Kiedy w pokoju jest ciemno, a my zaświecimy lampkę nocna, to zaczyna się prawdziwa zabawa w teatr i opowiadanie historii, Na ścianę ,,wskakują" zające, króliki, a nawet słoń ;) a jakby tego nam było mało, to wystarczy powycinać szablony pomocnicze z książeczki i już mamy np. wesołe kumoszki. 
Obok każdego wzoru znajduje się krótka rymowanka związana z tematem cienia. Samych cieni jest w książce aż 52. 
Na końcu książki znajdują się puste (czarne) strony, które są przeznaczone na wykonanie własnych kształtów. Tym samym w jednym egzemplarzu otrzymujemy dwie różne formy do ,,wyświetlania" cieni.










Chińskie cienie. Wesoła zabawa dla wszystkich
opracowanie graficzne: Adelina Sandecka
rymowanki: Gaba Baja
liczba stron: 80
Wydawnictwo ArtEgmont, Warszawa 2017

 * * * * *

TEATRZYK CIENI wycinanka


Wystarczy powycinać kształty, zainstalować na patyczku i zaczyna się zabawa. W zeszycie tym znajdziemy sporej wielkości kształty różnych zwierząt dzikich i domowych, są i postaci ludzkie a nawet dorodna palma. Wszystko to sprawi, że mam całe mnóstwo wartościowych postaci, by rozpocząć spektakl cienia.





TEATRZYK CIENI wycinanka
opracowanie graficzne: Adelina Sandecka
liczba stron: 32
Wydawnictwo ArtEgmont, Warszawa 2017


Nie pozostanie nam nic innego, jak zaangażować się w zabawę. My wykorzystaliśmy do tego stary dobry rzutnik ,,Ania".
 




zajączek wskoczył na ścianę... ;)


a tu nasza wierna ,,Ania".
Po seansie cieni nastąpił seans wyświetlanych bajek... ale to już opowieść na zupełnie inny wpis. ;)

3 komentarze:

  1. Jak niesamowite rzeczy można wyczarować za pomocą palców,swoją drogą tez miałam taki wyświetlacz, sentyment :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba nie ma dziecka, które nie bawiło się w cenie na ścianie z własnych palców. A teatr cieni to już wyższy poziom, ale fajnie, że są takie pomoce.

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw ślad po swojej wizycie, będzie nam bardzo miło.
Dziękuję