RODO

Etykiety

Etykiety

,,MiSiA i jej mali pacjenci. Milusi uciekinier" i gra ,,Klinika Młodego Weterynarza" - wydawnictwo Zielona Sowa

Dziś przybywamy z wyjątkowym zestawem od wydawnictwa Zielona Sowa ,,MiSiA i jej mali pacjenci. Milusi uciekinier" i grą ,,Klinika Młodego Weterynarza". Seria opowiada o małej weterynarce z Lipowej Klinki, ale przypadnie do gustu także chłopcom.


,,MiSiA i jej mali pacjenci. Milusi uciekinier"

Książka jest kontynuacją trzech części, które opisałam TU i TU.
 
Mała Misia jest weterynarzem, prowadzi własną klinikę dla zwierzaków, rozumie mowę zwierząt. Swoją klinikę zaaranżowała w domku na drzewie na skraju ogrodu.
Opowieść jest bogato ilustrowana. Ilustracje, które wykonała Agnieszka Filipowska, są piękne kolorowe, po prostu wspaniałe, idealnie dopełniają treść, którą zawdzięczamy Anieli Cholewińskej-Szkolik. Ilustracje przyciągają uwagę dzieci. Jesteśmy nimi niezmiennie oczarowani.

W ,,MiSiA i jej mali pacjenci. Milusi uciekinier" znajdują się trzy opowiadania o potrzebujących pomocy zwierzakach. W pierwszym z nich mała Misia zaopiekuje się podczas ferii króliczkiem swojego kolegi z klasy. Misia bardzo starannie się nim opiekuje, dba o niego. Królik Śnieżek pod opieką Misi i jej pieska, Popika czuje się bardzo dobrze, penetruje pokój tymczasowej opiekunki, zaprzyjaźnia się z Popikiem. Pewnego dnia ucieka. Misia szybko odnajduje królika i zanosi go do domu i wtedy okazuje się, że zwierzak jest chory, że przeziębił się. Po konsultacji z dziadkiem (który jest weterynarzem) Misia leczy Śnieżka, a on szybko wraca do zdrowia pod troskliwą opieką.

 
W kolejnych dwóch opowiadaniach Misia pomaga innym chorym zwierzakom. Są nimi Gil oraz sarenka. O czym się przekonacie z lektury książki.

 
Książka, jak trzy pierwsze tomy ,,MiSiA i jej mali pacjenci",  jest pięknie ilustrowana. Ilustracje przyciągają uwagę młodego czytelnika, pobudzają jego fantazję i zachęcają do samodzielnej lektury.

Nam bardzo spodobało się to, że na ilustracjach pojawił się tata Misi, czego dotychczas nam trochę brakowało. ;)


Książka wspaniale wpisała się w aurę, jaką mamy za oknem - czyli przeciągającą się zimę, ponure dni, zalegający śnieg i chłód. Jednak tak jak u nas (za oknem), tak i w książce powoli nadchodzi ta wyczekiwana i upragniona wiosna.


Książka nas bardzo zafascynowała, ale obok gry także nie przeszliśmy obojętnie. Równie wspaniała grafika, to wielki plus zestawu mieszczącego się w poręcznym kolorowym opakowaniu.

,,Klinika Młodego Weterynarza" - gra

Autorką gry jest Anna Sobich-Kamińska, a ilustratorką Agnieszka Filipowska.
Bohaterami gry są zwierzęta, które dotychczas pojawiły się we wszystkich książkach serii. Gra ma proste zasady gry. Gracze podczas gry ćwiczą pamięć, spryt i logiczne myślenie, a do tego zdrową rywalizację.
Gra przeznaczona jest dla 2 - 4 graczy, wiek 4+, czas rozgrywki ok. 10-15 minut.




W pudełku znajdziemy:
- 30 dużych kart ze zwierzętami
- 2 duże karty ze sprzętem weterynaryjnym
- 4 żetony startowe z kliniką na drzewie
- instrukcję


Instrukcja zawiera opis dwóch gier. 

Pierwszy wariant: ,,Klinika Młodego Weterynarza", to prosta i efektowna gra do której wykorzystujemy wszystkie elementy z pudełka.

Celem gry jest wyleczenie zwierząt, które pojawiły się w klinikach.

Gracze wybierają swoje kliniki i kładą je przed sobą. Potasowane karty układają na stole - 16 kart (4 sztuki w 4 rzędach). Pozostałe karty układamy w stosik zakryty.


Grę rozpoczyna najmłodszy gracz (znów ;P). Odkrywa dowolną kartę z tych rozłożonych na stole i dokłada do swojej kliniki. Następne tury, to już zbieranie pasujących kart. Pasująca karta, to taka, która ma albo takie samo zwierzątko jak to na ostatniej położonej przy klinice karcie, albo ilość zwierząt ta sama.

Przykład poniżej:
odkryta kart zawiera inne zwierzątko, ale ilość się zgadza, więc gracz może dołożyć zwierzątko do swojej kliniki.

Na miejsce ,,zabranej" karty na stół kładzie kartę z zakrytego stosika (bez podglądania).


Gdy karta odkryta nie ma tego samego zwierzaka lub tej samej ilości, to karta na stole zostaje na powrót zakryta i kolej na kolejnego gracza.


W grze są karty specjalne ,,sprzęt weterynaryjny", to stetoskop i plaster. Karta umożliwia dołożenie dowolnej karty do kliniki (nawet jeśli nie pasuje).

Zakończenie gry:
Gra kończy się, gdy jeden z graczy zdobędzie 10 punktów. Ten gracz zostaje zwycięzcą.

Gra jest wciągająca, prosta i emocjonująca, ćwiczy liczenie, pamięć, cierpliwość. Mamy tutaj mechanikę zbliżoną do memory.


Drugi wariant: Gracze próbują jak najszybciej pozbyć się swoich kart. Wygrywa gracz, który zrobi to jako pierwszy.

W tej grze wykorzystujemy tylko karty ze zwierzętami (karty ze sprzętem weterynaryjnym i żetony nie biorą udziału w grze).

Tasujemy karty. Każdy z graczy otrzymuje 8 kart. Pozostałe karty trafiają na stos zakryty.
Gracze rozkładają przed sobą karty w takiej kolejności w jakiej je otrzymali.
Jeden z graczy odsłania kartę ze stosu zakrytego. Gracze jednocześnie próbują pozbyć się swoich kart, czyli położyć je na stosie odkrytym. Jednak karty muszą pasować do wcześniej położonych. Musi być takie samo zwierzę albo liczba zwierząt.
Gra kończy się, gdy jeden z graczy pozbędzie się wszystkich kart. Ten gracz zostaje zwycięzcą.

Gra bardzo nam się spodobała. Ciekawe dynamiczne rozgrywki, piękna grafika i poręczne opakowanie idealne, by zabrać grę ze sobą na wyjazd z rodzinką. Do tego ćwiczenie pamięci i refleksu. Idealne połączenie jakie lubimy. 


Już niedługo pojawi się piąty tom przygód Misi z Lipowej Kliniki. Tym razem Misia wybierze się aż na Mazury. Już nie możemy się doczekać! 
Uzupełnieniem serii będzie ,,Poradnik Młodego Weterynarza" o którym coś nie coś pojawiło się w czwartym tomie, który dziś polecamy.


Post bierze udział w super projekcie: Grajmy :)

9 komentarzy:

  1. Moja ulubiona bohaterka, mogła bym w te ilustracje patrzeć codziennie, uwielbiam je czytać mojej córce, a gra to świetny dodatek do książek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super post , uwialbiam tego typu książki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba już wiem, co kupię mojemu kuzynowi na Zajączka! : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdjęcia i opis gry przekonują mnie, aby ją uwzględnić w zakupach prezentowych. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Seria książeczek jest cudownie ilustrowana, widzę że gra podobnie :) Misia jest wyjątkowym projektem!

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna książeczka i świetna gra, tylko oby dzieci nie wpadły na pomysł "leczenia" kota w realu :-)

    OdpowiedzUsuń

💡 Pozostaw ślad po swojej wizycie, będzie nam bardzo miło.
💡 Zapraszam także do polubienia naszej strony na Facebooku ➡ https://www.facebook.com/InaiSewa
Dziękuję 😍

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...