piątek, 5 maja 2017

Cienie - ,,Piątki z eksperymentami"

Kolejny ,,Piątki z eksperymentami" z karolowamama. Przybywamy z prostym eksperymentem, który wykonaliśmy bardzo spontanicznie z materiałów i jednego przyrządu optycznego, który posiadam od kilkudziesięciu już lat ;).


Do wykonania tego eksperymentu wykorzystaliśmy:
- rzutnik ,,ania" z lat 80tych ;)
- cienie z książki ,,Teatrzyk cieni" (opisałam ją TU)
- patyczki do szaszłyków
- taśma malarska
- ołówek
- biały papier

Zabawa cieniami była bardzo spontaniczna, dlatego nasz eksperyment nie jest może bardzo ,,profesjonalny", ale sprawił nam sporo satysfakcji i zapewne wrócimy nie raz do niego.

Korzystając z gotowych cieni z książki Egmont (recenzja TU), wykonaliśmy ,,pacynki". Można wykorzystać jakieś figurki (jak np. w dość popularnym zagranicznym filmiku).

Ustawiłam na podwyższeniu nasz - bardzo już wysłużony - rzutnik.


Za pomocą taśmy malarskiej połączyliśmy po dwie kartki A4 (z braku większych) i za pomocą taśmy zamocowaliśmy na ścianie.

Pacynki zamieściliśmy w możliwie odpowiedniej odległości (to musimy jeszcze dopracować następnym razem).

Filip przeszedł do rysowania ołówkiem konturów cieni.

Niestety zapomniałam pogasić boczne lampy i cienie się odrobinkę nakładały, ale nie na tyle, by mylić Filipa podczas rysowania.




 Małe dodatki.


 Gotowe.


 Jeszcze ryba.




Wykorzystaliśmy różne kształty, ale z racji takiej samej techniki, więc już ich tutaj nie zamieszczamy.
Zabawa i eksperyment w jednym, a nawet ćwiczenie grafomotoryczne. Tyle daje dziecku taka zabawa. Nie dość, że wymaga od dziecka skupienia, to ćwiczy cierpliwość.
Polecamy taka zabawę.

Nasze poprzednie
EKSPERYMENTY  TUTAJ
Wpis powstał w ramach zabawy ,,Piątki z eksperymentami"
Więcej na blogu  Karolowamama
 
 

11 komentarzy:

  1. Aż żałuję, że mój projektor się nie zachował, a miałam całą masę bajek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz przetrwał próbę czasu.
      Bajki niestety nie, ale kilka dostałam dawno temu od znajomych, a kilka dokupiłem na ,,alegroszu" 😃

      Usuń
  2. Fajna zabawa, będziemy musieli kiedyś zrobić i my :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zamiast rzutnika może być zwykła lampka nocna albo świeczka. W teatr cieni, tylko bez obrysowywania konturów na kartce, bawiłam sie jako dziecko. Dzieki za pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że może być i latarka tylko, oczywiście, że może być tylko teatr cieni, ale takie banalne zabawy już po kilka razy mamy za sobą. Zabawa retro rzutnikiem, to dopiero frajda. Polecam

      Usuń
  4. Tak patrzę na te cienie,bardzo ciekawa zabawa, Ewa często odrysowuje biorąc obrazki na okno, więc i ten sposób by ją zachwycił, muszę wyszukać swój poczciwy wyświetlacz. Szkoda,że mały nie narysował mamy z profilu, to by dopiero było coś.. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawa sprawiła Filipowi ogromną satysfakcję.
      Nie dało się odrysowac mamy profilu, bo był za duży. 😋
      Filip też czasem coś inaczej odrysowuje, ale taki sposób był dla niego zupełną nowością 😇

      Usuń
  5. Tak patrzę na te cienie,bardzo ciekawa zabawa, Ewa często odrysowuje biorąc obrazki na okno, więc i ten sposób by ją zachwycił, muszę wyszukać swój poczciwy wyświetlacz. Szkoda,że mały nie narysował mamy z profilu, to by dopiero było coś.. :D

    OdpowiedzUsuń

Pozostaw ślad po swojej wizycie, będzie nam bardzo miło.
Dziękuję